Category: Linux

Według informacji którą podali deweloperzy openSUSE w ciągu pierwszych 30 godzin od momentu pojawienia sie obrazów płyt w sieci , internauci pobrali łącznie 163 TB danych. Wynik bardzo dobry. Osobiście wśród tych 163 TB dancyh znajduje sie 4.5 GB mojego obrazu z “susłem”. Postanowiłem sie przesiąść z UBUNTU Hardy Heron i szczerze powiedziawszy nie zawiodłem sie ! Ostatnia wersją jaka mialem na swoim pececie było Suse 10.3 i w porównaniu z nim między innymi Yast2 zdecydowanie przyspieszył! jednak najmilszym zaskoczeniem jest cudny instalator! Miałem juz wiele dystrybucji Linuxa ale instalator openSuse 11.0 urzekł mnie od pierwszego momentu. Doskonale dopracowany graficznie , przyjemny dla oka i bardzo intuicyjny. Instalator Windowsa to istny “szajs” graficzny.

A na koniec troche statystyk na temat pobranych wersji systemu:

  • 62% openSUSE-11.0-DVD-i386.iso
  • 28% openSUSE-11.0-DVD-x86_64.iso
  • 3,7% openSUSE-11.0-KDE4-LiveCD-i386.iso
  • 2,0% openSUSE-11.0-GNOME-LiveCD-i386.iso
  • 1,2% openSUSE-11.0-KDE4-LiveCD-x86_64.iso
  • 1,1% openSUSE-11.0-Addon-Lang-i386.isoponiżej 1%
  • openSUSE-11.0-DVD-ppc.iso
  • openSUSE-11.0-GNOME-LiveCD-x86_64.iso
  • openSUSE-11.0-Addon-Lang-x86_64.iso
  • openSUSE-11.0-Addon-Lang-ppc.iso

W porównaniu do poprzedniego wydania o 4% więcej ludzi pobrało system w wersji DVD 64bit. Do tego dochodzi o 63% więcej pobrań w ciągu pierwszych 30 godzin oraz blisko 65 tysięcy zarejestrowanych instalacji. openSUSE 10.3 osiągnęło poziom 40 tysięcy rejestracji dopiero w 6 dni od wydania.

Postanowiłem wykonać pare screenów ekranu openSUSE 11 , aby przybliżyć niektórym wygląd tego systemu i ogólnie Linixa. Jak znajde odrobine czasu zamieszcze screeny trójwymiarowego pulpitu Compiz.

Od lewej do prawej:

Zdj. 1 - Słynna linuxowa konsola

Zdj. 2 - KDE menu

Zdj. 3 - Pulpit

Zdj. 4 - Yast2 - instalacja oprogramowania ( na zdjęciu instalacja Firefox’a)

» Read the rest of the entry..

Jeśli wierzyć wynikom ankiety, którą prowadzi właśnie Linux Foundation, użytkownicy coraz chętniej instalują “pingwina” na stacjach roboczych. Czyżby skończyły się czasy, w których Linux był systemem dla deweloperów oprogramowania i administratorów?

» Read the rest of the entry..

Tak, jak najbardziej jest to możliwe, dzięki programowi który 17 czerwca został wydany w wersji 1.0.

Mowa tu o Wine, które po ponad 15 latach ciężkiej pracy developerów i testowania przez społeczność osiągnęło stabilną wersje.

Jak sama nazwa programu wskazuje Wine ( Wine is not an emulator ) nie jest emulatorem. Programiści stworzyli implementacje API Windows pod uniksy. Dzięki nie emulatorowi Wine może my uruchamiać programy i gry znane nam z Windows. Dobry przykładem może być tutaj możliwość uruchomienia Microsoft Office lub Wiedźmina.

Niestety rzeczywistość nie jest aż tak piękna. Wine nie gwarantuje że uruchomimy wszystko co jest na Windows, choć z jednej strony jest to pewien plus, bo nie musimy się bać o wirusy i różne tego typu programy :-)

Dla tych którzy lubią pograć a nie posiadają Windowsa Wine jest dobrym rozwiązaniem.

Na uwagę zasługuję jeszcze kilka rzeczy mniej lub bardziej związanych z Wine.

Jest to Cross Over i Cedega są to odpowiedniki ów programu, często potrafiące uruchomić więcej gier lub pewne aplikacje, lecz jest pewien szkopuł za te programy musimy zapłacić.

Tak więc jak komuś szkoda pieniędzy to tylko Wine :)

Novell udostępnił właśnie openSUSE 11.0 - nową wersję jednej z najbardziej dopracowanych dystrybucji Linuksa na rynku. System jest darmowy, rozpoznaje olbrzymią liczbę urządzeń i urzeka łatwością obsługi. Obok Ubuntu 8.04 i Mandrivy 2008 Spring, openSUSE 11.0 może zostać uznane za idealne rozwiązanie dla początkujących. Takie, w którym wiele działa bezpośrednio po instalacji, a w którym kontakt z nieszczęsnym trybem tekstowym ograniczono do minimum. Oczywiście - jak z każdym Linuksem - użytkownicy przechodzący z Windows muszą zmienić swe przyzwyczajenia, ale w wielu wypadkach migracja powinna im się opłacić. Obok openSUSE 11.0 trudno bowiem przejść obojętnie.

GNU/Linux jest dość trudnym systemem operacyjnym (nie ma co koloryzować!) dla przeciętnego Kowalskiego. Przeciętny (mało myślący :) ) użytkownik komputera może sobie nie radzić z Windowsem a co dopiero z jakąkolwiek dystrybucją Linuksa. Mimo tego, że jestem zagorzałym fanem Pingwina to nie będę go wychwalał i przedstawiał jako łatwy system dla każdego początkującego usera (ubuntu? nie? spoko…), bo tak po prostu nie jest.

Nie ma sensu prowadzić wojny z fanami Microsoft Windows. Nie ma sensu brać udziału w dyskusjach hejterów. Wyznaję zasadę, że każdy używa tego co dla niego jest najlepsze i najwygodniejsze. Niniejszy post nie ma na celu przekonać Ciebie drogi czytelniku do Pingwina. Ten post ma na celu pokazanie Ci alternatywnej drogi jeśli kiedykolwiek chciałbyś na nią wstąpić.

» Read the rest of the entry..