Tak, jak najbardziej jest to możliwe, dzięki programowi który 17 czerwca został wydany w wersji 1.0.
Mowa tu o Wine, które po ponad 15 latach ciężkiej pracy developerów i testowania przez społeczność osiągnęło stabilną wersje.
Jak sama nazwa programu wskazuje Wine ( Wine is not an emulator ) nie jest emulatorem. Programiści stworzyli implementacje API Windows pod uniksy. Dzięki nie emulatorowi Wine może my uruchamiać programy i gry znane nam z Windows. Dobry przykładem może być tutaj możliwość uruchomienia Microsoft Office lub Wiedźmina.
Niestety rzeczywistość nie jest aż tak piękna. Wine nie gwarantuje że uruchomimy wszystko co jest na Windows, choć z jednej strony jest to pewien plus, bo nie musimy się bać o wirusy i różne tego typu programy
Dla tych którzy lubią pograć a nie posiadają Windowsa Wine jest dobrym rozwiązaniem.
Na uwagę zasługuję jeszcze kilka rzeczy mniej lub bardziej związanych z Wine.
Jest to Cross Over i Cedega są to odpowiedniki ów programu, często potrafiące uruchomić więcej gier lub pewne aplikacje, lecz jest pewien szkopuł za te programy musimy zapłacić.
Tak więc jak komuś szkoda pieniędzy to tylko Wine
Jestes chrześcijaninem ? Masz jakoms super ważną intencję ?! Chcesz żeby ktoś wsparł Cię swoją modlitwą?! Jeśli tak to koniecznie musisz zajrzeć na
Novell udostępnił właśnie openSUSE 11.0 - nową wersję jednej z najbardziej dopracowanych dystrybucji Linuksa na rynku. System jest darmowy, rozpoznaje olbrzymią liczbę urządzeń i urzeka łatwością obsługi. Obok Ubuntu 8.04 i Mandrivy 2008 Spring, openSUSE 11.0 może zostać uznane za idealne rozwiązanie dla początkujących. Takie, w którym wiele działa bezpośrednio po instalacji, a w którym kontakt z nieszczęsnym trybem tekstowym ograniczono do minimum. Oczywiście - jak z każdym Linuksem - użytkownicy przechodzący z Windows muszą zmienić swe przyzwyczajenia, ale w wielu wypadkach migracja powinna im się opłacić. Obok openSUSE 11.0 trudno bowiem przejść obojętnie. (
Ten post skomentowalo brak komentarzy.